Kąpiel o zmroku

Podobno nocą wydaje się być cieplejsza, niż w dzień. Że niby mniejsza różnica temperatur - a jak przychłodzi, to nawet ta woda jest cieplejsza. Tak sobie pewnie pomyśleli navigatorianie, którzy o 23:50 chlupnęli do jeziora na przeprawie. Nie wiem zresztą, czy taki na pewno był ten tok rozumowania, bo ponoć zanim wskoczyli, to trochę się ogrzewali przy Podulowym ognisku. Nic dziwnego, płynęli niemal na gołka.

Navigatoria jednak była do przeprawy przygotowana - dmuchane kółko na szpej, dmuchane worki... na mecie przywitamy ich pewnie około 1:30 w niedzielę. A może ciut wcześniej? Ciekawe, o której zjawi się tam Beriza. ostatni, trzyosobowy skład zakończył kajaki też 10 minut przed północą i na razie rozpoczął ostatni odcinek pieszy. Trzymamy kciuki!