Dojszli! I po zawodach...

No i już po wszystkim. No, może prawie, bo jeszcze zakończenie, gratulacje, ordery i fanty. Ale ścigania to już koniec definitywny na tych zawodach.

A było to tak: o 4:42 Beriza odaliła się z godnością z miejsca kąpieli, której - zważywszy na panujący w okolicy upał i porę dnia, możemy tylko pozazdrościć. Trochę później, bo równo o 7:00, ostatnia (niekompletna wprawdzie, ale tak było od startu) ekipa dotarła na metę. Gratulujemy!!! Podziwiać należy charakter, bo jako team niekompletny, walczyli poza konkurencją. A nie odpuścili - nawet kąpieli...

Dziękujemy za walkę Berizie a także wszystkim pozostałym zespołom, szczególnie winszując zwycięzcom. I to by było na tyle.