Mój mały pamiętniczku...

... czyli wspomnień z Rajdu 360° ciąg dalszy. Wczoraj informowaliśmy, że zechciał się podzielić ze światym swymi refleksjami Paweł Janiak (Entre.pl). Jak łatwo się domyślić - wystarczy tylko dać zły przykład a cała klasa będzie ściągać. No i doczekaliśmy się kolejnych donosów literackich; tym razem jednak traktują one o wrażeniach uczestników zmagań na trasie długiej.

Autorami tychże są Rafał Adametz (Navigatoria) oraz najwyraźniej lubujący się w słownych igraszkach Olek Tittenbrun (Niezła Korba). W obu (skądinąd fajowych) relacjach charakterystyczne jest, że autorzy zwracają uwagę na tak zwany team spirit, co się chwali wielce. A poza tym - przeżyjmy to jeszcze raz...

Zatem - TU - Rafał

ÓWDZIE - Olek

Aha - jakby kogo korciło, to zapraszamy - prosiemy nadsyłać linki do swoich relacji, chętnie powiesimy. Pod warunkiem, rzecz jasna, że my będą tam chwalone...

I jeszcze jedno - obiecywałem mapy - będą. Razem ze skompilowaną relacją z Rajdu - żeby się czytało lepiej, gdyby kto nie miał co z czasem robić.